Łosoś zapiekany w piekarniku

Łosoś z piekarnika (gr. σολομός στο φούρνο) to proste i smaczne danie. Można je przygotować szybko i łatwe. Jest tak proste, że poradzą sobie nawet ci z przysłowiowymi dwoma lewymi rękoma.

Łosoś zapiekany w piekarniku

Przepis zaczerpnęłam od kucharza Lefterisa Lazarou, ale nie byłabym sobą, gdybym go dodatkowo nie uprościła. Tak, że przygotujesz je w mniej niż pół godziny.Jeżeli szukacie przepisów na tradycyjne dania rybne, to zapraszam po przepis na Doradę pieczoną w piecu w sosie cytrynowym lub Doradę pieczoną z ziemniakami, pomidorami i oliwkami.

Dla wielbicieli dorsza mam:


Z innych ryb polecam solę ze smażonym sosem czosnkowym, tradycyjny przepis Archangelos oraz filety z soli zapiekane w piekarniku.

Wielbiciele ryb powinni również spróbować pasty z anchois, całorocznej sałatki z tuńczykiem oraz marynowanych sardeli, na które niestety sezon już się skończył. Jednak to nie żadna przeszkoda, bo przepis można zapisać, a wykorzystać w przyszłe lato.

Wracając do przepisu na zapiekanego łososia, to niżej podaję składniki i sposób przygotowania. Proporcje dla 3 osób o normalnym apetycie. Tak przygotowaną rybę można podać z ryżem, kasza bulgur lub jako przekąskę, z pieczywem.

Składniki:

  • 3 filety z łososia
  • 2 cebule (u mnie jedna czerwona i jedna biała)
  • 1 duży pomidor starty na tarce lub drobno pokrojony (bez pestek)
  • ½ szklanki wody
  • 100 ml oliwy
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 2 ząbki czosnku (posiekane)
  • Sól
  • Pieprz
  • Suszone oregano lub tymianek



W naczyniu do zapiekania mieszamy ze sobą pół szklanki wody z oliwą.


Do naczynia dorzucamy dwie pokrojone w półplasterki cebule oraz posiekane ząbki czosnku. Dodajemy koncentrat pomidorowy i pokrojonego drobno pomidora. Dodajemy przyprawy i mieszamy.

Na poduszeczkę z cebuli układamy filety z łososia i delikatnie obracamy, aby pokryły się warstwą oliwy.

Tak przygotowane danie wsuwamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy, używając funkcji góra-dół, przez 20 minut.


Naczynie wyciągamy i lekko studzimy. Podajemy z dodatkami. U mnie z ryżem.



Kali oreksi!